Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 marca 2023

Powroty...

 Hej Kochani :) 
Jest tu ktoś jeszcze? Pięć lat mojej nieobecności na blogu...

Kawał czasu i sporo zmian ;) 

Nadal nasz stan rodzinny to 2+2 ale doszła papuga Nexi i żółw Fredie :) 
A ja... no cóż, pochłonęła mnie praca i zatraciłam się w scapbookingu :)
 To moja pasja i miłość od stworzenia pierwszej kartki :)
 Popatrzcie jaki progres nastąpił w moim tworzeniu. 

Tak zaczynałam :



A tak jest teraz :) 





Jest różnica, prawda? 

Ale w ciągu tych 5 lat zmieniło się rok temu jeszcze coś. Po 14 latach w handlu zaczęłam pracować w swoim zawodzie. Dawno temu ukończyłam studia pedagogiczne. Pracuję teraz jako instruktor świetlicy przy Centum Kultury. Mogę więc swoją pasją do tworzenia rękodzieła zarażać innych w tym dzieci, które chętnie pojawiają się na warsztatach kreatywnych :) 
I jest to też między innymi powód dla którego postanowiłam tutaj wrócić :) By dzielić się z Wami pomysłami na ręcznie robione prace :) 

Stęskniłam się <3

Pozdrawiam Was  Serdecznie, 
Ewelina 


Czytaj dalej »

czwartek, 23 lutego 2017

siostry...

Czasami drą przysłowiowe koty o byle co, czasami kłócą się o każdą pierdołę... A Ty masz ochotę wyjść i trzasnąć drzwiami ale przecież Ci nie wypada. Czasami jedna drugą szarpnie - czasami nawet pacnie :p Czasami skarżą jaka ta druga jest niedobra (Mamusiu, bo ona powiedziała, że jestem mała, a przecież nie jestem!(choć przecież jest)... 
Czasami są tak różne od siebie... 

Ale przychodzi taki czas, że jedna za drugą wskoczyłaby w ogień i stanie za tę drugą murem. Nie daj boże by się którejś coś stało! Ta druga przeżywa bardziej stłuczenie niż ta co się stłukła...
Albo gdy panuje między nimi zmowa milczenia - mają przed nami tajemnice i są to najważniejsze tajemnice na świecie - niedostępne matczym oczom... 
I gdy w zeszycie do religi mają narysować za co dziękują Bogu i rysują swoją siostrę... 
to wiem, że rodzeństwo dla dziecka to największy skarb! I czasem ze wzruszenia mi (MI?!!!) odbiera mowę! 
I patrzę tak na nie z ukrycia i wiem, że mają szczęście, że mają siebie :) 
A my mamy szczęście mając je :) 

Kocham, kocham...
Czytaj dalej »

poniedziałek, 23 maja 2016

poranki

Lubię wstać wcześniej, trochę później niż słońce. Wpuścić zapach poranka, przez uchylone okno...
Uśmiechnąć się do promieni wschodzącego dnia i rozkoszować aromatem kawy, wypijanej niespiesznie z ulubionego kubka...

Czytaj dalej »

środa, 4 maja 2016

Wróżka Zębuszka odwiedza Karinkę

Kilka dni temu Karinka uradowana podbiegła do mnie krzycząc: "Mamuś! Kiwa mi się ząbek!". Rzeczywiście dolna jedynka wyraźnie się obluzowała robiąc miejsce nowemu lokatorowi. Ząbek przy małej pomocy wyleciał, więc zgodnie z życzeniem Karinki zapakowałyśmy go w maleńką kopertę i zaadresowany do Wróżki Zębuszki czekał schowany pod poduszką.

Czytaj dalej »

niedziela, 14 lutego 2016

A jeśli kochasz... daj się przyciągnąć do ginekologa!

Każda z nas, kobiet chce czuć się piękna. Nie ważne czy to w salonach kosmetycznych czy w domowym zaciszu, oddajemy się rytuałom piękna - mającym dać nam poczucie atrakcyjności, wpłynąć na własną samoocenę.
Tak często zapominamy, że tak naprawdę sukces tkwi w tym, by cieszyć się zdrowiem. 

Czytaj dalej »

poniedziałek, 19 października 2015

AZS- być rodzicem Atopika

Gdy Maja miała kilka miesięcy po raz pierwszy wylądowałyśmy u dermatologa - na jej szyjce pojawiały się zaczerwienione place, które bardzo swędziały. Diagnoza była szybka (to od śliny), również jak zapisanie maści ze sterydem, zakończona słowami "za dwa tygodnie do kontroli". Wystarczyło jednak na chwilę odstawić maść by zmiany skórne się pojawiały - dla odmiany... na szyjce i na przegubie dłoni. 
Kolejne dwa, cztery, sześć, osiem tygodni - by z zmian spowodowanych rzekomo śliną stały się zmiany rzekomo grzybicze. 


Po kolejnych wizytach... zmieniłam lekarza :p 


Czytaj dalej »

czwartek, 26 marca 2015

piżamowy czas


Dzień zaczynam o 6.
Otwieram oczy i chcę je zamknąć ale
tyk, tyk, tyk zegara uparcie przypomina, że to jeszcze nie niedziela i trzeba ruszyć szanowne litery.
Patrzę na śpiącą trójkę i uśmiecham się. Jestem szczęśliwa, że ich mam. 
Idę do kuchni, włączam czajnik, zasypuję kawę rozpuszczalną do mojego różowego kubka, fusiatą do kubka M. 
Słyszę tupot małych stópek i nawoływanie: "Mamusiu!" przybiega Maja i rzuca mi się na szyję, domagając się wzięcia na ręce. Zalewamy kawę tuląc się mocno. Przychodzi Karinka i też się tuli, jeszcze zaspana. M. wchodzi i całuje czule każdą z nas. To jest nasz czas. Nasze 5 minut zanim każde pójdzie w swoją stronę na te 8 czy 9 godzin.
Często to M. wstaje i czeka na mnie z kawą - nie ukrywam, że to lubię ;) 


Czas w pracy leci szybko ale myśli o dzieciach krążą.
I żal mi, że nie jestem obok, że nie czytam, nie rysuję, nie bawię się. Ale wracam i mnie mają. Nie długo, bo piżamowy czas nastaje szybciej niż bym chciała. Pomimo zmęczenia staram się porozmawiać z Karinką, zbudować coś z klocków z Mają... zaprzytulać je, zacałować... Kąpiel i wieczorne wygłupy w łóżkach zanim padną zmęczone całym dniem to czas dla nich, czas dla mnie, dla NAS! 


I czekam na niedzielę, by obudzić się jeszcze wcześniej (Wasze dzieci też tak mają?) :) 


Czytaj dalej »

sobota, 7 lutego 2015

Co zabrać na porodówkę.


Wielkimi krokami zbliża się godzina "O". Maleństwo pcha się na świat. Każda przyszła mama przygotowała się już - spakowana torba do szpitala już czeka. Znajdziemy w niej wszystko (albo prawie wszystko) czego może potrzebować zarówno mama jak i dziecko. Nie po to wertowałyśmy tak wiele list z wyprawką do szpitala by o czymś zapomnieć. 
Nie będę Wam dziś przedstawiała mojej wersji wyprawki. Wujek Google Wam podpowie i zaprowadzi do odpowiednich miejsc w sieci, gdzie znajdziemy podpowiedź.

Czytaj dalej »

środa, 28 stycznia 2015

czy pokocham drugie dziecko.


W życiu Kobiety-Mamy wraz z chęcią posiadania większej liczby potomstwa niż jeden przychodzi taki moment gdy zadaje sobie pytanie "Czy pokocham drugie dziecko?" 
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Z perspektywy mamy , Blogger