24 maja przypada Światowy Dzień Moczenia Nocnego ( World Bedweeting Day). Dziś chciałabym Was zaprosić do akcji edukacyjnej mającej przybliżyć skalę problemu oraz jego wpływu psychospołecznego na rozwijające się dziecko.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzinnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzinnie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 maja 2016
poniedziałek, 23 maja 2016
poranki
Lubię wstać wcześniej, trochę później niż słońce. Wpuścić zapach poranka, przez uchylone okno...
Uśmiechnąć się do promieni wschodzącego dnia i rozkoszować aromatem kawy, wypijanej niespiesznie z ulubionego kubka...
poniedziałek, 20 lipca 2015
weekendowe celebrowanie czasu razem
Pracujemy 6 dni w tygodniu. Zostaje nam bardzo mało czasu dla siebie, dla dziewczynek...
Dlatego gdy przychodzi sobota to chcemy w ten krótki weekend celebrować czas spędzony razem. Czasami będzie to zabawa na naszym podwórku czy długgggi spacer, a czasami krótki wypad.
W tamtym tygoniu odwiedziliśmy Krakowskie ZOO. A w tym, zaraz w sobotę po pracy spakowaliśmy najpoczebniejsze rzeczy i ruszyliśmy do Tropia.
To tam spędzałam każde swoje wakacje - stamtąd pochodzą obydwoje moi rodzice.
I nadal mnie tam ciągnie.
Moi rodzice mają działkę, zaraz przy lesie, z dala od wszystkiego. Cisza, spokój... i przyczepa kempingowa, która czekała na nas :)
poniedziałek, 2 lutego 2015
dokarmiamy ptaki
Gdy śnieżna pierzyna przykrywa całą okolicę oprócz lepienia bałwanków i szaleństw na sankach lubimy siedzieć przy oknie i podziwiać naszych gości.
środa, 28 stycznia 2015
czy pokocham drugie dziecko.
W życiu Kobiety-Mamy wraz z chęcią posiadania większej liczby potomstwa niż jeden przychodzi taki moment gdy zadaje sobie pytanie "Czy pokocham drugie dziecko?"
czwartek, 1 stycznia 2015
Ulubieńcy roku wg dziewczynek :)
Witajcie,
na swoim kosmetycznym blogu przedstawiałam Wam moich kosmetycznych ulubieńców. Moje dziewczynki też mają swoich ulubieńców roku 2014 - i dzisiaj mały skrót :)
poniedziałek, 29 grudnia 2014
poświąteczny mix
Witajcie :)
Okres okołoświateczny to u nas czas wyjątkowo imprezowy - w wigilię obchodzę imieniny, 27 grudnia Maja ma urodzinki. W tym roku jeszcze mieliśmy uroczystość Złotych Godów moich kochanych Dziadków :)
Przychodzę do Was dziś z małym mix-em zdjęciowym, który będzie podsumowaniem ostatniego tygodnia :)
![]() |
| Rodzinka w komplecie - wigilijnie <3 ps. Tatuś nie cierpi zdjęć (niestety) |
niedziela, 21 grudnia 2014
Pierniczkowy las
Witajcie,
coroczne wspólne pieczenie bożonarodzeniowych pierniczków na stałe wryło się w tradycję w naszym domu. Od 5 lat, każdego roku w naszym domu pachnie cynamonem i korzennymi przyprawami.
W tym roku oprócz tradycyjnych pierniczków razem z Karinką stworzyłyśmy pierniczkowy las pełen choinek - zdobionych lukrem i cukrowymi perełkami.
środa, 17 grudnia 2014
TACTIC Serrrki!
Witajcie :)
Jak tam przedświąteczne przygotowania? u nas pierniczki już upieczone, prezenty zapakowane, a ja planuję jaki tort upiec Mai na 2 urodziny.
Chciałabym Wam dziś opisać grę, która jest z nami ponad pół roku i nie zdążyła się jeszcze znudzić Karince - ba! tak ją lubi, że może w nią grać do znudzenia (naszego oczywiście - nie jej).
Serrrki! to wytwór firmy TACTIC.
niedziela, 7 grudnia 2014
Spotkanie z Mikołajem
Święty Mikołaj w przedszkolu Karinki zapowiedział się już 4 grudnia.
Najwidoczniej do grzecznych dzieci przychodzi jako pierwszy.
Wybrałyśmy się więc z Mają także, by na własne oczy zobaczyć Mikołaja :)
![]() |
| Gotowa do wyjścia |
niedziela, 23 listopada 2014
Eichhorn - nauka przez zabawę
Karinka od jakiegoś czasu usilnie chce się nauczyć rozpoznawać literki - umie się sama podpisać. Nie uczę jej na siłę - ma jeszcze na to czas. Ale skoro tak bardzo chce to uczymy się - przez zabawę.
Zabawę z Eichhorn.
wtorek, 18 listopada 2014
made by Babcia Lucynka
Chociaż temperatury za oknem wcale nie zapowiadają nadejścia zimy to kalendarz jest nieubłagalny i pokazuje już prawie grudzień...Może się więc tak zdarzyć, że wstając rano zobaczymy zasypany świat :)
Babcia Lucynka zadbała już o to by moim dziewczynkom nie zmarzły uszka - a w komplecie otrzymały też ciepłe szale-kominy.
Wszystko ręcznie robione na drutach- made with love, made by Babcia Lucynka.
Karinka dostała komplecik kremowy, Maja różowy - oba tak samo ładne, w wzór z warkoczami oraz ozdobnym kwiatkiem dodającym całości uroku.
Namawiam moją mamę by zaczęła sprzedawać swoje dzieła. Jak się Wam podobają?
Ja jestem zachwycona :)
niedziela, 9 listopada 2014
BabyCap Woda Morska walczy z katarem
Witajcie Kochani :)
Jesień to niestety czas infekcji, które męczą dorosłych i dzieci. Karinka i Maja niestety zakatarzone.
sobota, 18 października 2014
o pszczółkach słów kilka :)
My jesteśmy pszczółki małe,buzie mamy roześmiane
Do przedszkola już chodzimy,nowych rzeczy się uczymy.
Wszystkich nas świetna zabawa tu czeka,
a Pani Ania się zawsze uśmiecha.
Gdy coś zrobimy w trakcie zabawy
powstają nowe, piękne wystawy...
niedziela, 5 października 2014
Zapalenie jamy ustnej u dziecka
Witajcie Kochani,
postanowiłam, że przybliżę Wam dziś chorobę jaka dotknęła ostatnio naszą Maję.
Zaczęło się niewinnie - w piątek Maja od rana marudziła, po południu już pokazywała na buzię i mówiła, że boli. Gdy wróciłam z pracy zobaczyłam na języczku czerwone plamy. Nie miałam wątpliwości - to zapalenie jamy ustnej- Karinka przechodziła jak miała 1,5 roczku. Czoło rozpalone, świecące się oczka. Wszystko grało. Od razu pojechałam z Mają do pediatry, który potwierdził moje przypuszczenia.
środa, 30 kwietnia 2014
w naszym ogródku :)
Hej ;)
pogoda nas rozpieszcza więc większość dnia spędzamy na podwórku - dokładniej w jego oddzielonej części zwanej przez moją córeczkę jej ogródkiem :)
Zobaczcie gdzie spędzamy czas ;)
ZAPRASZAM NA MNÓSTWO ZDJĘĆ!
środa, 4 września 2013
mój trzylatek-przedszkolaczek
Ostatnie 2 dni były bardzo intensywne i ważne dla mojej
starszej córeczki. Jednym z powodów było rozpoczęcie edukacji przedszkolnej.
W poniedziałek poszłyśmy najpierw z wszystkimi do kościoła
na mszę, K. oczywiście nie umiała zamknąć buzi na 45 min, i co chwilę zadawała
setki pytań. Po mszy usaliśmy się do przedszkola, gdzie czekały na nas-
rodziców malusieńkie krzesełka ułożone w 3 rzędy. Pani powiedziała, że
odważniejsze dzieci mogą usiąść na dywanie. Karinkę jakoś nie obeszło, że
siedzę w 3 rzędzie, przysłonięta przez sporą grupkę rodziców. Raz się tylko
odwróciła z hasłem: MAMA?! A PRZYNIESIES MI TE KSIĄŻKI JUTLO DO PRZEDSKOLA? czym
rozbawiła widownię ;) Wysłuchałam wszystkich spraw organizacyjnych i wyposażona
w listę rzeczy do przyniesienia oraz rady jak się zachować żeby rozstanie z
dzieckiem było łatwe i przyjemne, razem
z córeczką pojechałyśmy do domu się pakować.
W nocy nie mogłam spać, w przeciwieństwie do Karinki, która
nie dość, że się wyspała to wstała wcześnie i odkąd otwarła oczy wypytywała,
czy JUŻ jedziemy do przedszkola.
W przedszkolu po raz 10 wytłumaczyłam jej gdzie co jest,
zostawiłam swój nr telefonu, dałam buziaka mojej przedszkolance, a ona
odwróciła się jak gdyby nigdy nic i pognała bawić się dalej z dziećmi.
I ja stara matka, byłam bardziej przerażona niż ona. Pojechałam
do domu i taka pustka się pojawiła, i tak strasznie mi się przykro zrobiło. No
bo jak to tak? Dopiero ją urodziłam, taką malutką, a ona już SAMA zostaje w
przedszkolu?! Dziwne są uczucia matki… Uwierzcie, że te 5 godzin ciągnęły się
niesamowicie, a przecież miałam się czym i kim zająć. A nie należe do przewrażliwionych rodziców. Co chwilkę zerkałam na
telefon, czy aby na pewno nikt nie dzwonił i czy mam zasięg. Ale telefon
pozostał głuchy.
Odebrałam moją małą przedszkolankę pytając jak
sobie radziła. Podobno obyło się bez płaczu, a Pani powiedziała, że Karinka
jest straszna agentka (ciekawe co wyrabiała) i bardzo samodzielna i rezolutna. Nie
chciała pomocy nawet w łazience :) Taka jestem z niej dumna :D
Wróciłyśmy do domu i pokazałam Karince niespodziankę jaką
dla niej zrobiłam, gdy jej nie było – girlandę i balony, bo wczoraj Karinka
świętowała swoje 3 urodzinki :)
Gdy ją wprowadziłam do pokoju to złapała się za
główkę, jej oczka zaczęły błyszczeć, śmiała się i mówiła: MAMA, NIE WIERZĘ,
MAMUSIU NIE MOGĘ UWIERZYĆ, DZIĘĘĘKUJĘ ;) I znowu się wzruszyłam.
Wieczorkiem był torcik był, ale malutki i skromniutki, ze świeczką
niespodzianką. Na właściwy tort przyjdzie pora 22.09 bo wtedy będzie imprezka urodzinowa.
Dostała prezenty od nas i od jednych i drugich dziadków.
Hitem okazały się puzzle z Księżniczkami i śpiewająca lalka z którą tańczyła.

Moja mała, duża dziewczynka :*
niedziela, 25 sierpnia 2013
przed przedszkolne przygotowania
W kwietniu zapisałam moją prawie 3-latkę do przedszkola.
Dostała się z czego bardzo się cieszyłam. A teraz, za tydzień już zaczyna się
przedszkole, a ja jestem pełna obaw. Czy sobie poradzi, czy się odnajdzie, jak
będziemy zdążać rano się wyzbierać…
Karinka jest samodzielna więc nie obawiam się czy pod tym
względem sobie poradzi. Bardziej się boję tego, że się czymś zrazi – jest
strasznie wrażliwa. I nie chodzi mi tutaj o guza nabitego przypadkiem – ma całe
nogi w siniakach bo co raz gdzieś w coś uderzy...
No cóż, co ma być to będzie...
Wyprawka już
przygotowana – książki WSiP (a w
zasadzie karty pracy dla trzylatków),
plecak zamówiony TUTAJ,
pojemnik na
kanapki – ofkors z księżniczkami, buty – błyszczące, brokatowe, jak na małą
fankę księżniczek przystało (obie rzeczy
zakupione w różnym czasie w Lidlu),
i worek na buty z Hello Kitty
Na resztę przyjdzie pora, bo w naszym przedszkolu mają w
planie jeszcze dla każdego dziecka zakup szczoteczek do zębów i kubków ze
zdjęciem i imieniem :) Dobrze, że oni zakupią, nie będzie problemów, że Jaś czy
Małgosia ma ładniejsze ;)
Pierwszy dzień w przedszkolu zbiega się terminami z
urodzinami Karinki i jej kolegi zza płotu. Więc dzieciaki na dzień dobry muszą
zanieść coś słodkiego dla każdego z dzielnych przedszkolaków i dla Pań.
Jejku… ale mam stresa…
sobota, 24 sierpnia 2013
sesyjnie
Od wczoraj słowo sesja nabrało dla mnie zupełnie innego znaczenia. Już nie kojarzy mi się z zakuwaniem i stresem związanym z egzaminami. Wczoraj moja młodsza córeczka miała swoją pierwszą sesję – zdjęciową.
Nie powiem, że było łatwo, bo Maja mimo, że wyspana i
pojedzona miała swoje humory i wcale nie była zainteresowana tym, że zdjęcia jej
robią, a już to, że Rodzicielka robiła z siebie pajaca byleby tylko się
uśmiechnęła w ogóle jej nie ruszało. Ważniejsza była zielona trawka i
oczywiście siedzenie na czterech literach dłużej niż 5 minut stanowczo
przekraczało jej możliwości.
A tak się prezentuje Majusia, no i ja też :)
W przyszłym tygodniu jesteśmy umówione ze starszą - mam
nadzieję, że będzie łatwiejsza we współpracy od swojej młodszej siostrzyczki.
PS. Maja dziś pierwszy raz stanęła SAMA w łóżeczku, a radość
jaka temu towarzyszyła jest nie do opisania – sami zobaczcie.
































