Witajcie Kochani,
postanowiłam, że przybliżę Wam dziś chorobę jaka dotknęła ostatnio naszą Maję.
Zaczęło się niewinnie - w piątek Maja od rana marudziła, po południu już pokazywała na buzię i mówiła, że boli. Gdy wróciłam z pracy zobaczyłam na języczku czerwone plamy. Nie miałam wątpliwości - to zapalenie jamy ustnej- Karinka przechodziła jak miała 1,5 roczku. Czoło rozpalone, świecące się oczka. Wszystko grało. Od razu pojechałam z Mają do pediatry, który potwierdził moje przypuszczenia.
